Nowy radar na Górnym Śląsku

W Goczałkowicach na Górnym Śląsku został zainstalowany pierwszy w Polsce prywatny magnetronowy radar meteorologiczny, z którego dane są udostępniane dla społeczeństwa. Wybraliśmy się na miejsce, aby zobaczyć urządzenie oraz zebrać więcej informacje na jego temat. Będąc na miejscu, dowiedzieliśmy się jeszcze o ciekawym i nowatorskim systemie ostrzegającym żeglarzy przed nadciągająca burzą.

Radar meteorologiczny znajdujący się w Goczałkowicach

Radar meteorologiczny znajdujący się w Goczałkowicach

Mamy bardzo dobrą informację dla mieszkańców Górnego Śląska – w Goczałkowicach został zainstalowany nowy radar meteorologiczny. Urządzenie obecnie znajduje się w fazie próbnej na tymczasowej platformie. Jeśli zostaną uzyskane wszelkie pozwolenia związane z budową masztu to okres testowy powinien się zakończyć na początku października. Inicjatorami tego przedsięwzięcia są: Ekoenergia Silesia, Ecoclima z Katowic oraz Uniwersytet Śląski. Aktualne dane radarowe dostępne są na stronie http://radardlaslaska.pl/map.php Uniwersytet Śląski będzie pierwszą uczelnią w naszym kraju, która uzyska bezpośredni dostęp do danych radarowych z regionu Górnego Śląska.

Radar ten z pewnością znajdzie swoje zastosowanie przy ostrzeganiu mieszkańców Śląska, tym bardziej, że w regionie zainstalowanych jest także sporo stacji meteorologicznych mierzących opad oraz detektor wyładowań.  Skany radarowe będą także przydatne podczas wydawania ostrzeżeń burzowych i opadów dużego gradu, szczególnie, że Górny Śląsk często jest doświadczany przez burze z opadem dużego gradu. Urządzenie pracuje w paśmie X, a jego zasięg wynosi 100 kilometrów, co zapewni także osłonę dla aglomeracji Śląskiej. Za pomocą tego radaru można generować wiele przydatnych produktów, wśród których można wymienić między innymi  CMAX, PPI, CAPPI, RHI, EchoTop, VIL, MaxZ, Visibility, Height oraz przekroje.

Przekrój komórki burzowej wygenerowany przez radar z Goczałkowic

Przekrój komórki burzowej wygenerowany przez radar z Goczałkowic

Instalacja tego typu urządzenia przez podmioty inne niż państwowy instytut wydaje się być wydarzeniem bezprecedensowym w naszym kraju. Zostało w ten sposób udowodnione, że monopol na dane radarowe nie musi być ciągle w rękach IMGW. To wydarzenie daje nadzieje na przyszłość i każe się zastanowić czy takich inicjatyw nie powinno być więcej. Wydaje się ,że dobrym rozwiązaniem była by instalacja takiego sprzętu w innych zagrożonych regionach naszego kraju, co na pewno przyniosło by poprawę jeśli chodzi o szybkość i dokładność przekazywania informacji do zagrożonych mieszkańców.

Lampa będąca częścią systemu ostrzegającego przed zbliżającą się burzą

Lampa będąca częścią systemu ostrzegającego przed zbliżającą się burzą

Kolejnym uzupełnieniem dla radaru w Goczałkowicach stał się ciekawy system ostrzegania żeglarzy oraz osób przebywających na goczałkowickiej zaporze. Sercem systemu jest detektor wyładowań, który na bieżąco rejestruje wyładowania atmosferyczne. Dane z detektora za pomocą sieci komórkowej przesyłane są do lampy. Jeśli burza jest w odpowiedniej, ustalonej odległości, to lampa zaczyna migać i w ten sposób powiadamia ludzi na zbiorniku oraz zaporze. Lampę w razie potrzeby można wyposażyć także w głośnik emitujący ustalone sygnały. Zaletą tego systemu jest bez wątpienia to, że działa on zupełnie automatycznie i w ten sposób pomijane są opóźnienia związane z przekazywaniem informacji przez poszczególne osoby czy instytucje. Taki system z pewnością mógłby znaleźć zastosowanie w górach, nad morzem czy w przypadku imprez masowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii News. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.