Interesujące i zmienne prognozy na początek nadchodzącego tygodnia

Obecnie w Polsce mamy słabą zimę, charakteryzującą się niezbyt silnymi opadami śniegu i śniegu z deszczem, a także temperaturą osiągającą wartości z przedziału od -3°C na północnym wschodzie do 4-5°C na południowym zachodzie i zachodzie kraju. W ciągu najbliższych dni w pogodzie pozornie zmieni się niewiele, jednak czeka nas wędrówka aktywnego ośrodka niskiego ciśnienia, któremu będzie towarzyszyć dynamicznie przebiegający proces zderzenia się mas powietrznych o różnych właściwościach termicznych. Z tego właśnie powodu przebieg pogody w Polsce na początku nadchodzącego tygodnia będzie bardzo interesujący.

Prognoza nasilenia i typów opadów atmosferycznych na 11.01.2015, godz. 00:00 UTC (źródło: Numeryczna Prognoza Pogody ICM, http://meteo.pl; model UMPL)

Prognoza nasilenia i typów opadów atmosferycznych na 11.01.2016, godz. 00:00 UTC (źródło: Numeryczna Prognoza Pogody ICM, http://meteo.pl; model UMPL)

Pierwszym istotnym wydarzeniem, jakie nas czeka w ciągu nadchodzących dni, będą opady, które wystąpią już w niedzielę pod wieczór i w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sprowadzi je do Polski co najmniej kilka mniejszych układów pogodowych, przy czym najważniejszymi z nich będzie ciepły front atmosferyczny zanikającego niżu znad Płw. Bałkańskiego oraz chłodny front atmosferyczny niżu znad rejonu Morza Północnego. Prognozowane są opady różnego typu, w zależności od miejsca, w którym wystąpią. Prawdopodobnie będą przeważać opady deszczu i deszczu ze śniegiem, zwłaszcza na zachodzie i południu kraju. Na Lubelszczyźnie i na północnym wschodzie Polski będą dominowały opady śniegu. Lokalnie śnieg może sypać, zwłaszcza na wschodzie woj. lubelskiego. Z kolei opady deszczu, które wystąpią w wielu rejonach Polski, mogą zamarzać, stad należy oczekiwać gołoledzi, a nawet miejscowych oblodzeń. Szczególnie niebezpieczna sytuacja związana z gołoledzią może panować w województwach południowo-wschodniej części Polski. Będzie tam występować temperatura w okolicach 0°C, jednak z uwagi na przechłodzoną powierzchnię ziemi, opady deszczu i deszczu ze śniegiem mogą zamarzać.

Omawiana powyżej strefa frontów atmosferycznych odsunie się od Polski w poniedziałek nad ranem, jednak z opadami różnego rodzaju rozstaniemy się na jedynie kilkanaście godzin. Nad rejonem Wielkiej Brytanii znajdzie się rozległy niż sterujący pogodą także w Polsce. Niż ten będzie znajdować się w chłodnej masie powietrza polarnego morskiego, jednak po swojej południowo-wschodniej krawędzi zaciągnie on na północ o około 10°C cieplejsze powietrze, które o tej pory zalegało nad Europą Południową. Przez południową Francję, po kraje alpejskie aż po południe Polski i Ukrainę będzie ciągnąć się granica pomiędzy tymi masami powietrza. Ten rejon Europy będzie też stanowić południowo-wschodnie obrzeże długiej fali górnej, na której będzie zbudowany wcześniej wspomniany potężny niż znad Wielkiej Brytanii. W poniedziałek po południu w rejonie styku dwóch mas powietrznych powstanie aktywny, falujący front atmosferyczny, z którego dość szybko utworzy się ośrodek niskiego ciśnienia. Prognozy mają bardzo duży problem z prawidłowym przedstawieniem procesu powstawania tego niżu, stąd są obarczone dużym błędem. Wiadomo jednak, że proces tworzenia się niżu będzie bardzo dynamiczny. Zważywszy na to, że rozwój ośrodka niskiego ciśnienia prawdopodobnie będzie przebiegać nad naszym krajem, musimy być przygotowani na różne niespodzianki, jakie może nam pogoda zaserwować w poniedziałek po południu i w nocy z poniedziałku na wtorek.

Prognoza temperatury dla powierzchni ziobarycznej 850 hPa ukazuje dynamiczne zderzenie się dwóch mas powietrznych nad SE Polską w nocy 11/12.01.2016. Źródło grafiki: ESTOFEX, model: GFS

Prognoza temperatury dla powierzchni izobarycznej 850 hPa ukazuje dynamiczne zderzenie się dwóch mas powietrznych nad SE Polską w nocy 11/12.01.2016. Źródło grafiki: ESTOFEX, model: GFS

Jedną z takich niespodzianek mogą być intensywne opady deszczu w południowo-wschodniej części kraju przy temperaturze 2-5°C. W nocy z poniedziałku na wtorek ciągu kilkunastu godzin może spaść ponad 25 mm deszczu, co jak na styczeń jest wartością bardzo dużą. Ponadto w drugiej części nocy silne opady deszczu mogą zamienić się w obfite opady mokrego śniegu, zwłaszcza w górach. Innym ciekawym i jednocześnie dość niebezpiecznym zjawiskiem może być silny wiatr halny, który pojawi się na kilka godzin przed opadami deszczu. Fala wiatru halnego potrwa jednak dość krótko i swoim obszarem prawdopodobnie obejmie jedynie górską i podgórską część woj. podkarpackiego. Mimo tego, że do prognozowanych zjawisk zostały zaledwie 2 doby, należy liczyć się ze znaczną zmianą prognozy. Nie wykluczone, że wiatr halny obejmie swoim zasięgiem znacznie większy obszar i będzie on silniejszy, niż by to wynikało z najnowszych aktualizacji prognoz numerycznych. W chwili obecnej, z powodu bardzo dużej zmienności prognoz modeli numerycznych, bardzo trudnym zadaniem jest określenie przybliżonej prędkości wiatru halnego w porywach, jednak dość prawdopodobne jest to, że prędkość ta może osiągnąć nawet 100 km/h.

Po przejściu dynamicznego niżu oraz systemu frontów atmosferycznych do Polski zacznie napływać chłodniejsze powietrze z północy Europy. W ciągu nadchodzącego tygodnia należy więc liczyć się z kontynuacją łagodnej zimy z temperaturami w ciągu dnia osiągającymi od -3°C do 2°C. Prognozowanych jest dość dużo opadów, przy czym przeważać będzie śnieg, który gdzieniegdzie popada dość mocno. W czwartek lub w piątek być może ponownie nastąpi poważniejsza zmiana pogody, która i tym razem będzie związana z przemieszczaniem się aktywnego ośrodka niżowego przez nasz kraj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii News, Prognozy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.