Od roku 1900 n.e liczba tornad, wichur, superkomórek, komórek burzowych, anomalii temperatury, podtopień związanych z tzw. oberwaniem chmury a nie z roztopami wiosennymi,
szkwałów na jeziorach, funnel cloudów, chmur Cb
w Polsce...........maleje...czy wzrasta ?

Warto to rozważyć.
Powoływanie się na rok 1931 a potem 1958 jest nie trafionym porównaniem. Między 1931 a 1958 jest +/- 27 lat przerwy.
To tak: jakby ostatnie do dziś poważne Tornado, czy Downburst miał miejsce w Polsce
ok. 1983 roku
Ponadto w latach 1925 1955 komunikacja na terenie dzisiejszego Państwa Polskiego była bardzo dobra.
W tamtych czasach Stary Świat czyli Europa była majstersztykiem rozwijającej się komunikacji telegraficznej, radia i transportu - lotniczego,samochodowego i kolejowego. Nie mówimy o konnych kurierach jak w Cesarstwie Rzymskim w I w. n.e
Zatem wiadomo co się działo - i to bardzo szybko !!!
Bardzo ciekawy jest również wątek historii minionych wieków średnich i dalszych. Mianowicie czołowe cywilizacje takie jak: Egipska, Asyryjska,Babilońska, Medo-Perska,Grecka i Rzymska prowadziły szczegółowe zapiski tego co się działo w imperiach.
Informacje dotyczące powodzi, długotrwałych mrozów, silnych wiatrów, trzęsień ziemi znajdują się w wielu przekazach nie tylko ustnych ale też pisanych. Takie anomalie żywiołowe miały (jak i mają nadal) wpływ na żeglugę, działania wojenne, przedsięwzięcia budowlane i przede wszystkim ... plony. Dlatego były pamiętane jak i zapisywane.

Według mnie dzieje się z przyrodą coraz gorzej z roku na rok !!!