Dziś mamy kontynuacje bardzo ciepłej i jednocześnie wilgotnej pogody, dzięki czemu dochodzi do inicjacji głębokiej konwekcji. Ta zdecydowanie najsilniejsza jest na południu i częściowo południowym – wschodzie, gdzie uformowały się wielokomórkowe formacje konwekcyjne, w tym m.in. superkomórka burzowa, która przechodzi przez woj. lubelskie. Spokojniej – wbrew wcześniejszym prognozom – jest na zachodzie i w dzielnicach centralnych.
Jak widać na załączonym obok zdjęciu satelitarnym, poszczególne formacje konwekcyjne przykrywają całkiem spory obszar (tyczy się to klastrów burzowych). Burze te występują w środowisku bardzo słabego przepływu poziomego mas powietrza, w związku z czym ich prędkość przemieszczania się jest niewielka, a gdzieniegdzie wręcz zerowa (typowe burze stacjonarne). W tego typu przypadkach wzrasta ryzyko wystąpienia nadmiernych opadów deszczu w danym miejscu, mogących powodować podtopienia. Swoją drogą warto zwrócić uwagę na pomiary ze stacji ulokowanej we Wrocławiu – jak wynika z sondażu aerologicznego energia SBCAPE przekraczała tam o godzinie 14:00 CEST 1400 J/kg, jednak po podstawieniu warunków z godz. 17:00 CEST (temperatura na poziomie +29 st.C, z kolei punkt rosy aż +16 st.C) można odczytać, iż CAPE dla cząstki liczonej z samego gruntu wynosi aż 2950 J/kg! Jest to póki co największa chwiejność odnotowana w tym roku na terenie naszego kraju. W chwili obecnej na terenie Dolnego Śląska nie rejestruje się występowania zjawisk burzowych (za wyjątkiem obszarów górskich, gdzie następuje stopniowa inicjacja konwekcji), ale niewykluczone, że w ciągu kolejnych paru godzin dojdzie do ich rozwoju. Ze względu na sporą chwiejność termodynamiczną, całkiem możliwe, iż burze będą też z nami obecne w godzinach nocnych, zwłaszcza na południu, południowym – wschodzie, częściowo w centrum oraz w dzielnicach południowo – zachodnich i zachodnich.






Serwis Polskich Łowców Burz znajduje się na serwerach