Wyż, który utrzymywał się nad Skandynawią i Rosją przez ponad trzy tygodnie, wpływając w mniejszym lub większym stopniu na pogodę w kraju, wreszcie poddał się i oddał pole Niżowi Islandzkiemu, sam zaś wycofał się poza Europejski Obszar Synoptyczny.
W polu ciśnienia i geopotencjału zachodzą zmiany. Południowo-wschodnia Polska jest jeszcze w zasięgu wyżu, natomiast nad północną i zachodnią część kraju nasunęła się zatoka niżowa z ciepłym frontem atmosferycznym, powoli wędrującym w kierunku wschodnim. Nasuwaniu się zatoki towarzyszy wzrost gradientu barycznego nad Polską, szczególnie w jej północnej części. Naturalną tego konsekwencją jest wzrost prędkości wiatru.
Ten szczególnie odczuwalny w naszym kraju będzie w piąty i szósty dzień tygodnia, najbardziej na wybrzeżu środkowym i wschodnim. Tam w piątek średnia prędkość wiatru dochodzić może do 60 km/h, a porywy wiatru osiągną 85 km/h. W całym kraju wiatr wiejący z kierunków zachodnich cechować się będzie porywistością, jednak poza północną częścią Polski nie przewiduje wiatru kwalifikującego się choćby do ostrzeżenia stopnia pierwszego. Czytaj dalej












