Dotychczas we wrześniu w naszym kraju pojawiło się kilka przypadków lejków kondensacyjnych. Dwa z nich sięgnęły nawet powierzchni, stało się to na szczęście nad wodą. Jeden przypadek miał miejsce wczoraj między Dziwnowem a Pobierowem, a drugi w okolicach Ustki w pierwszy weekend września, co zaobserwowali członkowie naszego Stowarzyszenia. Były to trąby wodne, jednak nie związane z mezocyklonem (ang. mesocyclone), czyli rotującym prądem wstępującym będącym niezbędnym elementem superkomórki burzowej. Co roku notuje się od kilku do kilkunastu tego typu trąb – najczęściej pojawiają się nad wodą, jednak zdarzają się również trąby lądowe. Jak wyglądają i w jaki sposób powstają, o tym w poniższym artykule.

Trąba wodna obserwowana w dniu wczorajszym pomiędzy miejscowościami Pobierowo i Dziwnów w woj. zachodniopomorskim (fot. Karolina Hybza)
Tak jak była mowa na początku wpisu, wśród trąb nie związanych z mezocyklonem można wyróżnić trąby lądowe i trąby wodne. Natomiast poza nimi oraz typowymi tornadami superkomórkowymi (dla przypomnienia – trąba powietrzna i tornado to jest to samo zjawisko), istnieją również trąby szkwałowe (powstające na linii szkwału), związane z obecnością tzw. „mezowiru” (ang. mesovortex). Zdarza się jednak, że w linię szkwału wbudowana jest superkomórka burzowa z mezocyklonem, która może wygenerować tornado. W tym roku w Polsce wystąpił prawdopodobnie jeden przypadek tornada szkwałowego w Zawałach (woj. kujawsko-pomorskie) – w dniu 19 lipca 2015 r.










