W pierwszej połowie minionej nocy do zachodniej części kraju dotarł system frontów atmosferycznych, który objawiał się umiarkowanymi oraz obfitymi opadami śniegu. Taki typ opadu pewnie nie jedną osobę zaskoczył, tym bardziej, że modele numeryczne wyraźnie pokazywały początkowo opady deszczu, przechodzące w śnieg bardziej w głębi naszego kraju. Tymczasem najsilniejsze opady białego puchu przeszły m.in. na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce, częściowo na Dolnym Śląsku i cz. w woj. kujawsko – pomorskim, z kolei w innych miejscach ich natężenie było słabsze.
Obecnie na zachodzie, południowym – zachodzie i północy naszego kraju pojawiła się spodziewana odwilż. Według aktualnych pomiarów ze stacji synoptycznych we Wrocławiu temperatura wynosi +4 stopnie Celsjusza i występują słabe opady deszczu lub mżawki. Na pozostałym obszarze mamy jeszcze do czynienia z opadami śniegu oraz deszczu ze śniegiem, ale nie są one aż tak silne, jak to wynikało ze wczorajszych prognoz (te do dziś uległy istotnym zmianom).











