Po obfitych opadach pora na poprawę pogody

W ostatnim czasie mieszkańcy Polski (zwłaszcza wschodniej, południowej i centralnej) doświadczyli znacznego pogorszenia pogody: było pochmurno, deszczowo i zimno. Deszcz był jednak potrzebny, a na kolejne dni mamy dla Państwa dobre wieści – ma być słonecznie i coraz cieplej. W przyszłym tygodniu możliwe jest również wystąpienie zjawisk burzowych.

Wiosna w plenerze

Wiosna w plenerze

Jeszcze dziś na wschodzie kraju, w strefie oddziaływania chłodnego frontu atmosferycznego, występują ciągłe opady deszczu (które z czasem będą zanikać), a temperatura osiąga zaledwie 7°C. W niektórych miejscach (np. w Mikołajkach) zanotowano dobowe sumy opadów przekraczające 30 mm. W górach i w rejonie Podhala ostatniej nocy spadł nawet śnieg. Tymczasem w Polsce zachodniej i centralnej już dziś jest pogodnie za sprawą wyżu o nazwie Norbert z centrum nad Niemcami. Z czasem rozpogodzenie będzie obejmować coraz większy obszar naszego kraju. Nad Polskę napływa chłodne powietrze polarnomorskie o niskiej wilgotności, co w połączeniu z szybkim, radiacyjnym spadkiem temperatury w miejscach bezchmurnych może oznaczać pojawienie się lokalnych przymrozków tej nocy – dotyczy to głównie południowej części naszego kraju. W dniu jutrzejszym więcej słońca będzie już w całej Polsce, a temperatury maksymalne osiągną w granicach 13-17°C.

W kolejnych dniach w Europie Środkowej wystąpi adwekcja ciepłej masy powietrza z kierunków południowych, a temperatury już w niedzielę mogą przekraczać u nas 25°C. Po weekendzie ma być jeszcze cieplej, ale prognozowany jest napływ wilgotnego i chwiejnego powietrza pochodzenia czarnomorskiego. Może to oznaczać wystąpienie bardzo aktywnych elektrycznie burz wewnątrzmasowych z ulewnymi opadami deszczu. Z racji dość odległego terminu (i wynikającej z niego niepewności prognozy) trudno jednak teraz o więcej szczegółów – te (o ile to będzie konieczne) na pewno pojawią się na naszej stronie za jakiś czas. Jak widać, po wyjątkowo zmiennym kwietniu (z miesięcznymi amplitudami przekraczającymi 35°C) nadzwyczaj duże wahania temperatury mają swój dalszy ciąg również w maju. Ostatnio nie mogą nas dziwić nawet upały i przymrozki występujące w ciągu jednego tygodnia, a częste zmiany ubioru powodują problemy z określeniem bieżącej pory roku. W końcu żyjemy w klimacie umiarkowanym o nieumiarkowanych zmianach.

Opublikowano News | 7 komentarzy

Możliwe silne burze gradowe nad częścią Hiszpanii i Francji

Nad Europejskim Obszarem Synoptycznym zasadniczy wpływ na aurę ma długa fala geopotencjalna wraz z rozległym, ułożonym południkowo, chłodnym frontem atmosferycznym. Układy te przynoszą m.in. w Europie Środkowej sporą ilość chmur i opadów (im dalej na wschód, tym również więcej burz), a także niską temperaturę po zachodniej stronie fali (tyczy się to m.in. Polski) oraz jej dość wysokie wartości po wschodniej (Europa Wschodnia).

Spodziewana siła uskoku prędkościowego wiatru z warstwy 0-6 km AGL wraz z energią CAPE (ESTOFEX)

Spodziewana siła uskoku prędkościowego wiatru z warstwy 0-6 km AGL wraz z energią CAPE (ESTOFEX)

W kolejnych kilkudziesięciu godzinach dynamiczna aura spodziewana jest w Europie Południowo – Zachodniej. Nad Półwysep Iberyjski znad wód Północnego Atlantyku wędruje aktywny front chłodny, który jutro przyniesie tam załamanie pogody. Szczególnie groźne wyliczenia modeli numerycznych są dla części Hiszpanii oraz południowych rejonów Francji, gdzie strefa frontu atmosferycznego znacząco zwolni i zacznie podlegać zaburzeniom falowym. Cały ten proces ma mieć miejsce w środowisku wyraźnie podwyższonej chwiejności termodynamicznej (CAPE dla cząstki uśrednionej z dolnych 30 hPa ma wynieść od około 800 do 1400 J/kg) oraz silnych wiatrów w swobodnej troposferze związanych z długą falą górną. Jednocześnie wraz ze wzrostem wysokości w troposferze modele GFS i HIRLAM wyliczają bardzo silny spadek temperatury, co wraz z napływem suchszego powietrza w środkowej troposferze oraz obecnością znacznych warstw hamujących procesy konwekcji (szczególnie do godzin częściowo popołudniowych), spowoduje prawdopodobnie wystąpienie groźnego w kontekście możliwych silnych burz gradowych zjawiska Elevated Mixed Layer.

Czytaj dalej

Opublikowano Prognozy | 3 komentarzy

Duże opady deszczu na wschodzie Polski

Ciężkie, szare chmury (fot. A. Surowiecki)

Ciężkie, szare chmury (fot. A. Surowiecki)

W ciągu najbliższych godzin we wschodniej połowie kraju będziemy mieć do czynienia z bardzo deszczową pogodą. W wielu miejscach, zwłaszcza od Małopolski po Mazowsze, zaczęło padać już wczoraj. Dziś, oprócz opadów wielkoskalowych, dołączyły także silne opady konwekcyjne, a nawet burze. Prognozy przewidują, że w pasie od Podkarpacia po Mazury w ciągu najbliższych 24 godzin spadnie ponad 30 mm deszczu.

Sprawcą tej nieciekawej pogody jest układ niżowy znad Rumunii. Jego fronty sięgnęły na wschód Polski i przynoszą tam duże zachmurzenie i deszcz. Na krańcach wschodnich kraju (zwłaszcza na Polesiu, Podlasiu i Suwalszczyźnie) zdarzają się lokalne rozpogodzenia, ale tam piętrzą się też chmury burzowe. Dziś grzmiało już na Lubelszczyźnie i we wschodniej części woj. mazowieckiego. Burze z ulewnymi opadami deszczu mogą wystąpić jeszcze na wschód od linii Kętrzyn – Przemyśl. Lokalnie ulewy mogą powodować podtopienia i dość duże wezbrania wód w rzekach.

Pochmurna i deszczowa pogoda w dzielnicach wschodnich kraju utrzyma się do jutra do południa. Później nastąpi poprawa pogody i pojawią się rozpogodzenia. Niestety, nasz kraj będzie pod wpływem zimnej, polarnomorskiej masy powietrza, która nadpłynie do nas z północnego zachodu. W związku z tym w nocy z czwartku na piątek w wielu miejscach kraju mogą wystąpić bardzo silne spadki temperatur, przy czym na południu Polski przewiduje się temperatury rzędu -1 – -3°C. Przy gruncie mróz może być jeszcze silniejszy. Większe ocieplenie nadejdzie dopiero w sobotę.

Opublikowano News | 21 komentarzy

Gwałtowne burze przeszły przez dzielnice zachodnie i północne

W dniu wczorajszym do naszego kraju dotarł aktywny, zbudowany na sporym kontraście poziomym temperatury, chłodny front atmosferyczny, który na dłuższy czas wyparł poza nasz kraj bardzo ciepłą masę powietrza. Tak dynamiczna wymiana mas (dziś w wielu miejscach ochłodziło się znacznie o ponad 10 stopni Celsjusza) – jak to często bywa w tego typu sytuacjach – zakończyła się gwałtownymi burzami, które powodowały zniszczenia.

Wyładowania atmosferyczne z wczorajszej burzy w rej. Grodziska Wielkopolskiego (fot. Mikołaj Lulkiewicz)

Wyładowania atmosferyczne z wczorajszej burzy w rej. Grodziska Wielkopolskiego (fot. Mikołaj Lulkiewicz)

Najaktywniejsze formacje burzowe przetoczyły się nad dzielnicami zachodnimi i północnymi. Powszechne były zarówno superkomórki, jak i wielokomórkowe formacje burzowe z wbudowanymi strukturami liniowymi (na ogół, za wyjątkiem województwa kujawsko – pomorskiego, niezbyt rozległymi). Dynamiczny rozwój głębokiej konwekcji zaczął się około godziny 17:00 CEST w województwie lubuskim, gdzie wzdłuż silnej zbieżności wiatrów w dolnej troposferze, doszło do inicjacji klastrów burzowych. Szczególnie gwałtowne zjawiska notowano w Gorzowie oraz Zielonej Górze (włącznie z bliższymi i dalszymi okolicami) – występowały zarówno bardzo silne opady deszczu, jak i porywisty, miejscami wręcz niszczący wiatr, który był związany z działalnością propagujących z wiatrem formacji liniowych. Z biegiem czasu burze zaczęły podążać w stronę województwa wielkopolskiego, a wspomniany klaster znad Zielonej Góry kierował się prosto na Poznań, gdzie dotarł ok. godz. 21:15 CEST, nadal generując ulewne deszcze, silne porywy wiatru oraz znaczną ilość wyładowań atmosferycznych. W międzyczasie, na strefie głębokiej konwergencji w dolnej troposferze, tworzyły się kolejne ośrodki burzowe, które w zachodniej części woj. kujawsko – pomorskiego stworzyły kolejny klaster, a jego wielkość rosła wraz z dalszą wędrówką na wschód i północny – wschód. Jak wynikało z obrazów radarowych, wielokomórkowa formacja burzowa po minięciu Poznania straciła na swej aktywności, by w północno – wschodniej połowie Wielkopolski ponownie się reaktywować. Szczególnie groźna struktura uformowała się w woj. kujawsko – pomorskim (ok. godz. 22:50 CEST) – mieliśmy tam do czynienia ze zjawiskiem bow echo, na trasie którego spore zagrożenie stanowiły silne, a nawet niszczące porywy wiatru oraz ulewne opady deszczu. Z upływem czasu obydwa większe klastry podążały w stronę województwa warmińsko – mazurskiego, gdzie ostatecznie zaczęły tracić na swej aktywności.

Czytaj dalej

Opublikowano News | 27 komentarzy